środa, 29 czerwca 2011

Nastoletnie dzieci zapracowanych rodziców

Wokół mnie jest mnóstwo dzieci które nie mają co począć ze swoim czasem, często do późnego wieczora przesiadują na ławkach oi piją alkohol. Zastanawiam się wtedy gdzie są rodzice. Może pracują, ale czy nie interesują ich los własnych dzieci? Jeśli teraz nie znajdziemy czasu dla nich, to potem oni nie będą mieli dla nas. Jak często osądza się dziecko które coś zrobi, a nie widzi się co nim kierowało i dlaczego tak a nie inaczej postąpiło. Za winnych uważam rodziców gdyż od najmłodszych lat kształtuje się psychika człowieka.
Moja dalsza znajoma nie zajmowała się dzieckiem i najprościej było oddać je do poprawczaka gdy zaczeły się problemy.  Czy nie lepiej wcześniej zająć się swoimi dziećmi, rozmawiać i mieć czas choć trochę zanim coś się może wydarzyć złego. W klasie mojej starszej córki nastolatkowie biorą narkotyki, czasem papierosy za pozwoleniem rodziców. Zastanawiam się jakie będzie nasze społeczeństwo skoro nikt nie chcę tego tematu rozważać. Dlaczego nie uczy się młodych ludzi spędzenia czasu w inny sposób? Jest wiele możliwości , tylko trzeba ich zachęcić.

Piszcie komentarze. Możecie również pisać na : samisamotni@onet.eu

2 komentarze:

  1. zgadzam się całkowicie!

    OdpowiedzUsuń
  2. zmień czcionkę na normalną, bo oczy bolą, jak się czyta.

    OdpowiedzUsuń