środa, 29 czerwca 2011

Nastoletnie dzieci zapracowanych rodziców

Wokół mnie jest mnóstwo dzieci które nie mają co począć ze swoim czasem, często do późnego wieczora przesiadują na ławkach oi piją alkohol. Zastanawiam się wtedy gdzie są rodzice. Może pracują, ale czy nie interesują ich los własnych dzieci? Jeśli teraz nie znajdziemy czasu dla nich, to potem oni nie będą mieli dla nas. Jak często osądza się dziecko które coś zrobi, a nie widzi się co nim kierowało i dlaczego tak a nie inaczej postąpiło. Za winnych uważam rodziców gdyż od najmłodszych lat kształtuje się psychika człowieka.
Moja dalsza znajoma nie zajmowała się dzieckiem i najprościej było oddać je do poprawczaka gdy zaczeły się problemy.  Czy nie lepiej wcześniej zająć się swoimi dziećmi, rozmawiać i mieć czas choć trochę zanim coś się może wydarzyć złego. W klasie mojej starszej córki nastolatkowie biorą narkotyki, czasem papierosy za pozwoleniem rodziców. Zastanawiam się jakie będzie nasze społeczeństwo skoro nikt nie chcę tego tematu rozważać. Dlaczego nie uczy się młodych ludzi spędzenia czasu w inny sposób? Jest wiele możliwości , tylko trzeba ich zachęcić.

Piszcie komentarze. Możecie również pisać na : samisamotni@onet.eu

wtorek, 28 czerwca 2011

Teściowie

 Pragne poruszyć temat teściów. Jakże nam znany. Wielu z nas boryka się z  nieakceptacją ze strony rodziców małżonka,partnera i wie jak ciężko pozyskać zaufanie.Sama spotkałam się z nieufnością ze strony teściowej ponieważ nie byłam odpowiednią partnerką dla ich syna. Spotkałam się nie tylko z pogardą ale i agresją. Zastanawiam się dlaczego matki nie mogą pozwolić na samodzielny wybór swojego dziecka. Unieszczęśliwiają i powodują że on jest rozdarty między miłością do partnerki a matką. Powstaje konflikt psychiczny. Przyszłe teściowe, bądzcie przychylne i otwarte na kontakt ponieważ to w dużej mierze rzutuje na dalsze porozumienie między sobą !
Zazdrość bywa okropna, gdy matka rewalizuje z przyszłą partnerką. Wydaje mi się że powinno się pozwolić na swobodną decyzje. Ja wiem że będąc mamą po takich doświadczeniach zrobie wszystko by moje córki miały prawo do swojego wyboru, niezależnie od tego czy mi się spodoba ich partner.

Jeśli mieliście podobne sytuacje proszę o komentarze, także od teściów którzy nie umią zaakceptować wybranków dziecka.

poniedziałek, 27 czerwca 2011

O nas

Jestem mamą dwóch córek w wieku gimnazjalnym. Od dłuższego czasu  zbierałam się z zamiarem założenia bloga i poruszenia tematów które mnie nurtują.  Jestem po długoletnim związku , sama wychowuje córki i staram się być dobrą mamą choć nie zawsze było łatwo i czasami czułam się bezsilnie sama z sobą. Chciałabym się podzielić z wami moimi doświadczeniami i tym co zaobserwowałam w codziennym życiu.
Samotna czułam się od zawsze, jeszcze będąc małym dzieckiem. Musiałam szybko dorosnąć i opuścić dom rodzinny gdzie praktycznie nie było miłej atmosfery. Mój ojciec był alkoholikiem i cholerykiem . Awantury nie były rzadkością. Mam czworo rodzeństwa i tylko ja z młodszym bratem wyprowadziliśmy się.
Moje związki były porażką. Im bardziej się starałam tym bardziej rosły wymagania. Dziś żyje głównie dla dzieci, ale mam wiare w lepsze jutro.

Poruszę na tym blogu tematy które mnie samej dotkneły. Proszę o reakcje i swobodne wypowiedzenie się.